Blog > Komentarze do wpisu

Osobowość androgyniczna.

 

Osoby androgyniczne łączą w sobie cechy psychiczne i sposoby zachowania (radzenia sobie w trudnych sytuacjach) charakterystyczne dla tradycyjnie pojmowanej męskości i kobiecości. Osobowość takich jednostek zawiera w sobie jednocześnie niezależność, jak i opiekuńczość, agresywność i łagodność, stanowczość i uległość, racjonalność i uczuciowość. Osoby płciowo stypizowane (kobiece kobiety, męscy mężczyźni) wbudowały w pojęcie "ja" gotowe schematy tego, jak powinni czuć, działać i myśleć "prawdziwi" mężczyźni i "prawdziwe" kobiety. Androgyni natomiast, łączą w pojęciu "ja" oba schematy, co pozwala im reagować adekwatnie do sytuacji, plastycznie. Badania psychologiczne nad androgynią psychologiczną zapoczątkowała Sandra Bem. Opracowała inwentarz ról płciowych - BSRI (w polskiej adaptacji IPP Alicji Kuczyńskiej), wyłaniający osoby o różnym stopniu typizacji płciowej:

  1. osoby androgyniczne - osiągające wysokie wyniki w obu skalach: męskości i kobiecości
  2. osoby stypizowane płciowo zgodnie z płcią biologiczną - kobiece kobiety i męscy mężczyźni
  3. jednostki stypizowane "na krzyż" - męskie kobiety i kobiecy mężczyźni
  4. jednostki niezróżnicowane - o niskich wynikach na obu skalach

wikipedia.

 

Androgyne, czyli „mężczyznokobieta” jest istotą, w której pierwiastek męski i żeński tworzą harmonijną jedność. Cechy androgyniczne ma wiele bóstw rozmaitych religii, często mają je też pierwsi stworzeni przez bogów ludzie. Androgynia – jedność, całość, harmonia między kobiecością i męskością jest stanem upragnionym, wytęsknionym, stanem szczęścia znanym z początków świata. Przypisywanie bogu jakiejkolwiek płci jest – zdemaskowaną zarówno przez historyków, jak i mistyków – socjotechniczną manipulacją, która dokonała się jeszcze w erze przedchrystusowej. Jak pisze Wojciech Eichelberger, przypisując bogu płeć redukujemy go do czegoś połowicznego. Bóg przekracza podziały i ludzki dualizm – na tym zasadza się jego boskość.

Wierzenia Greków zawierają i obraz androgynicznego bóstwa (nawet kilku), i ludzi androgynów. Każdemu, kto przeszedł przez podstawowy szczebel edukacji, o uszy obiło się imię Tejrezjasza. Tejrezjasz jest ślepym wieszczem, pojawia się m.in. w micie o Edypie, a także w lekturach należących do kanonu szkolnego „Królu Edypie” i „Antygonie”. Jest on mężczyzną, który na skutek cudownej przemiany stał się kobietą i przeżył jako kobieta kilka lat, a potem znów cudownie przemieniony powrócił do swojej pierwotnej płci. Według "Przemian" Owidiusza Hermafrodyt był pięknym i nieśmiałym młodzieńcem - synem Hermesa i Afrodyty, w którym zakochała się bez wzajemności nimfa Salmakis. Wpadł w jej objęcia podczas kąpieli. Opierał jej się, więc Salmakis poprosiła bogów, aby połączyli ich na zawsze. I tak bogowie uczynili z obojga jedno ciało o cechach obu płci.

Motyw androgynia wprowadził Honorcjusz Balzac w utworze "Serafita", gdzie androgynię uznaje za rodzaj miłości idealnej, wiecznej - pozwalającej prawdziwie pokochać Boga. Reaktualizacja mitu androgyna nastąpiła też w romantyzmie niemieckim.

Do lat sześćdziesiątych męskość i kobiecość pojmowane były jako dwa końce jednego kontinuum. Uznawano, że człowiek jako taki może być albo męski, albo kobiecy. Sandra Lipstiz Bem, twórczyni zweryfikowanych koncepcji płci psychologicznej, odrzuciła taki sposób ujmowania sprawy i założyła, że kobiecość i męskość stanowią dwa osobowościowe wymiary. Konsekwencją takiego stanowiska było przyjęcie następujących hipotez. Pierwsza zakłada istnienie jednostek androgynicznych (z greckiego andro – mężczyzna i gyne – kobieta), to jest takich, które mogą być jednocześnie męskie i kobiece. Według drugiej koncepcji osoby, które ukształtowały obraz własnej osoby na podstawie społecznych definicji kobiecości i męskości, charakteryzują się większą gotowością do podejmowania zachowań zgodnych z tymi normami oraz do unikania zachowań niezgodnych z nimi.
S. L. Bem na podstawie przeprowadzonych badań stwierdziła, że zachowanie osób typowych można przewidzieć, gdyż reagują one w sposób stały, zgodny ze stereotypem płci. Znacznie częściej niż osoby androgyniczne dążą do zgodności swych zachowań ze społecznymi definicjami kobiecości i męskości. Podejmując zachowania odmienne, czują się zdenerwowane i niezadowolone.

Jednostki utożsamiające się z tradycyjnymi przepisami roli swojej płci reprezentują repertuar bardziej sztywnych zachowań, który jest pod wieloma względami ograniczony. W niektórych badaniach podkreśla się współwystępowanie negatywnych psychologicznych konsekwencji i wyraźnie ukształtowanych cech psychicznych związanych z płcią (wysoki wskaźnik kobiecości u kobiet i męskości u mężczyzn).

Okazuje się, że wysoki poziom kobiecości u kobiet wiąże się z dużym lękiem, neurotyzmem, niską samooceną i niską społeczną akceptacją. Kobiety te wykazują zahamowania w zachowaniach, które wymagają kompetencji związanych z pełnieniem roli zarówno męskiej, jak i kobiecej. Podobne zależności można zauważyć u mężczyzn z wysokim wskaźnikiem męskości: niska samoocena, wysoki poziom lęku i neurotyzmu.

Ponadto zauważa się negatywny wpływ „typowości” na relacje w małżeństwie, motywację osiągnięć czy zdolność rozwiązywania problemów. Stwierdzono również, że męscy chłopcy i kobiece dziewczęta mają niższą inteligencję, mniejszą wyobraźnię przestrzenną i zdolności twórcze niż chłopcy o cechach kobiecych i dziewczęta o cechach męskich.

Badania pokazały, że osoby, które nie mają ukształtowanych cech osobowościowych ani kobiecych ani męskich, ujawniają wiele deficytów w różnych sytuacjach społecznych i mogą mieć problemy z przystosowaniem. Osoby te przyznają się do znacznych deficytów poznawczo-emocjonalnych w relacjach z rodzicami.

Psychologiczna androgynia oznacza integrację i komplementarność pierwiastka męskiego i kobiecego w osobowości. Badania potwierdzają, że osoby androgyniczne wykazują się dużą elastycznością form reagowania i bogatszym repertuarem zachowań. Ujawniają zachowania, które w danym momencie wydają się najbardziej skuteczne. Ich sytuacyjna adaptacyjność polega na stosowaniu raz męskich, a raz kobiecych wzorów zachowania. Charakteryzują się dużą płynnością zachowania i wrażliwością wobec zewnętrznych wymagań. Jednostki androgyniczne są dominatywne, emocjonalne, bardziej odporne na stres. Mają pozytywny obraz siebie, wyższą samoocenę, lepsze zdrowie i silniejszą osobowość.

Badania pokazały, że przyswojenie sobie nietradycyjnych ról mocno łączy się z charakterystycznymi praktykami wychowawczymi. Mężczyźni o cechach kobiecych przyznawali się, że otrzymywali dużo ciepła ze strony matek, podczas gdy mężczyźni typowi czy scharakteryzowani jako niezróżnicowani stosunki z rodzicami oceniali jako zimne. W wypadku kobiet „męskich” i „andro” znaczące były kontakty intelektualne z obojgiem rodziców (m.in. zachęcanie do osiągnięć, samodzielnych wyborów, tolerancja w wypadku kobiet męskich). Mężczyźni „andro” relacjonowali pozytywną postawę uczuciową obojga rodziców (szczególnie ojców). Osoby niezróżnicowane przyznawały się natomiast do znacznych deficytów poznawczo-emocjonalnych w relacjach z rodzicami.

Kobiety i mężczyźni o cechach psychologicznej androgynii oraz męskie kobiety wykazują ponadto wysoki poziom kompetencji w zadaniach zarówno typu instrumentalnego, jak i ekspresyjnego, mężczyźni „kobiecy” – przewagę orientacji z zadaniami typu instrumentalnego. Kobiety określane mianem typowych wykazują największe zahamowania w relacjach społecznych wymagających kompetencji w pełnieniu roli zarówno instrumentalnej, jak i ekspresyjnej.

Przedstawione koncepcje pozwalają przypuszczać, że osoby androgyniczne dysponują szerszym repertuarem zachowań oraz lepiej organizują informacje obejmujące wymiar płci. S. L. Bem sugeruje, że osoby androgyniczne w porównaniu z osobami prezentującymi pozostałe typy płci psychologicznej mają większe możliwości konstruktywnego działania. Dlatego proponuje uznać psychologiczną androgynię za właściwy dla zdrowia psychicznego wzorzec płci psychologicznej.

Wyniki badań S. L. Bem zachęcają zarówno kobiety, jak i mężczyzn do pielęgnowania w równej mierze tego, co jest w nich stereotypowo męskie i kobiece. Wydaje się, że kobiecość nie tylko nie ucierpi, ale wręcz zyska, gdy pozwolimy jej na doświadczanie męskości. Mężczyźni niekoniecznie muszą stracić na swojej męskości, gdy pozwolą sobie na cechy stereotypowo przypisane kobietom. Może zatem warto spróbować inaczej spojrzeć na panujące w naszej kulturze stereotypy płci?

Androgynia odpowiada wewnętrznej jedności cech męskich i żeńskich w człowieku. Tak jak para małżonków lub kochanków stanowi boską pełnię dwóch pierwiastków, dwóch światów, męskiego i żeńskiego, tak też wewnątrz duszy pojedynczej istoty istnieje pełnia psychiczna, czynnik męski i żeński w dynamicznej harmonii. Kultura i społeczeństwo kształtują męską orientację świadomości u mężczyzny, a żeńską u kobiety.

Androgynia jest czymś bardziej totalnym niż jednopłciowość, która pociąga zresztą za sobą pewne wyobcowanie. Jesteśmy przedewszystkim ludźmi, dopiero później istotami płciowymi. Wbrew temu jakbyśmy mocno, chcieli zaprzeczyć, podobieństwa nasze spotykają się w hermafrodycie. Nie może być bowiem obiektywizmu w systemie poznawczym opartym na wspomnianych parach przeciwieństw, o ile w ogóle pojęcie obiektywizmu jest akceptowalne. Androgyne kwestionuje też zasadność podziału na płeć w sensie anatomicznym i płeć w sensie kulturowym, gdyż wiara w tożsamość płciową odrebną od płci anatomicznej jest bezpodstawna. Tylko mężczyzna może być męski a kobieta kobieca w normatywnym systemie płci? Trzeba sobie powiedzieć jasno, że płeć owa jest także produktem kultury. Czego wyraźnie dowodzi konflikt androgyne z normą. Ten konflikt zresztą też świadczy o funkcji androgyne, która polega na zdemaskowaniu dominującego dyskursu, heteronormatywnego porządku społecznego.

Okazuje się, że padamy ofiarą stereotypów, dzięki którym tak prosto nam odpowiadać na stawiane pytania. Są one również jedną z barier przedsiębiorczości kobiet i ograniczeń stawianych mężczyznom. A walczyć ze stereotypami można poprzez poszerzanie horyzontów. W „walce płci” zapominamy, ze przede wszystkim jesteśmy jednostkami, które w indywidualny sposób odnajdują się w społeczeństwie. Indywidualnościami, posiadającymi własne zdanie, myśli, uczucia i potrzeby, które są realizowane w odrębny sposób. Chyba nadszedł wiec już czas, by myślenie z epoki wiktoriańskiej dojrzało do XXI wieku, a my wraz z nim.

A oto test na stopień posiadania osobowości androgynicznej [niestety nie umiem uaktywnić linka]:

http://www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=668&lv1_id=9&lv2_id=5&lang=pl

Mi wyszło tak:

Wyniki w skalach męskości i kobiecości

Skala męskości:

54/120 

Skala kobiecości:

49/120 

Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):

5/120 

Interpretacja wyników

Mężczyźni, którzy otrzymali dużą ilość punktów w skali męskości i małą ilość punktów w skali kobiecości, oraz kobiety, które otrzymały dużą ilość punktów w skali kobiecości i małą ilość punktów w skali męskości to osoby konwencjonalne, "typowe płciowo". Badania przeprowadzone na grupie 2000 osób wykazały, że cechy "typowe płciowo" wykazuje ok. 1/3 badanych.

Mężczyźni, którzy otrzymali dużą ilość punktów w skali kobiecości i małą ilość punktów w skali męskości, oraz kobiety, które otrzymały dużą ilość punktów w skali męskości i małą ilość punktów w skali męskości to osoby "odwrócone" (krzyżowe) płciowo (sex-reversed). Badania wykazały, że "odwrócenie" płciowe wykazuje ok. 10% badanych.

Osoby, które otrzymały dużą ilość punktów w obu skalach - męskości i kobiecości - to osoby androgyniczne, o uniwersalnym umyśle. Androgynią cechuje się ok. 1/3 badanych.

Osoby, które otrzymały małą ilość punktów w obu skalach - męskości i kobiecości - to osoby nieokreślone płciowo.

piątek, 30 kwietnia 2010, arwen-a
Tagi: refleksje

Komentarze
Gość: maggie, aabn12.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/23 11:04:20
A mnie wyszło tak: pierw. meski- 62, kobiecy- 92, roznica plciowa- 29. Hmmmm... Jak to czytac? O androgynii dowiedzialam sie podczas "lektury" ;) Fashion Magazine, urzekla mnie postac modela Pejic'a.
-
Gość: , aepw221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/10 22:04:56
Michał Szpak od samego początku był dla mnie WIARYGODNY !!!-
On po prostu taki jest-NIKOGO NIE UDAJE !
Przez to jest WSPANIAŁY !
-
Gość: omega, nat4-162.ghnet.pl
2011/07/26 01:38:40
72 w kobiecości i 74
w męskości... hmnn... jestem androgyniczna :)
-
Gość: JoyfullTune, host-176-241-243-86.jmdi.pl
2013/03/13 18:06:34
U mnie wyszło:

Skala męskości:
78/120

Skala kobiecości:
63/120

Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):
15/120

Jestem więc androgyniczną dziewczyną. Wszystkie opisane tutaj cechy do mnie pasują :)